„Okazał skruchę”. Ukrainiec, który spowodował katastrofę w ruchu lądowym w Krakowie nie trafił do aresztu

0
56
„okazal-skruche”.-ukrainiec,-ktory-spowodowal-katastrofe-w-ruchu-ladowym-w-krakowie-nie-trafil-do-aresztu
„Okazał skruchę”. Ukrainiec, który spowodował katastrofę w ruchu lądowym w Krakowie nie trafił do aresztu

19 osób poszkodowanych, zderzenie z autobusem i brak zatrzymania przed znakiem – to skutki zdarzenia, do którego doszło w Nowej Hucie. Kierowca Toyoty Prius przyznał się do winy i „okazał skruchę”. Dlaczego prokuratura nie zawnioskowała o areszt?

POLECAMY: Ukrainiec sprawcą katastrofy w ruchu lądowym w Krakowie! Będzie miał postawione zarzuty

14 kwietnia 2025 roku na skrzyżowaniu al. Róż i ul. Rydza-Śmigłego w Nowej Hucie doszło do poważnego wypadku. Kierujący Toyotą Prius mężczyzna zignorował znak „ustąp pierwszeństwa przejazdu” i wjechał na skrzyżowanie, powodując kolizję z miejskim autobusem. W wyniku zdarzenia rannych zostało 19 pasażerów.

Prokuratura postawiła zarzuty. Co grozi kierowcy?

Prokuratura Rejonowa Kraków Nowa Huta postawiła zarzuty 32-letniemu Mark M., obywatelowi Ukrainy. Śledczy ustalili, że mężczyzna nie zachował należytej ostrożności, co doprowadziło do niebezpiecznego zdarzenia.

Mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób. To przestępstwo z art. 173 par. 2 kodeksu karnego – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

Choć wypadek miał poważne konsekwencje, na szczęście żadnemu z poszkodowanych nie zagraża utrata życia.

Dlaczego podejrzany uniknął aresztu?

Mimo powagi zarzutów, prokuratura nie wystąpiła z wnioskiem o tymczasowy areszt. Decyzja ta została podjęta po analizie zachowania sprawcy.

Podejrzany przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia i wyraził skruchę – przekazali śledczy.

Wobec kierowcy zastosowano tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze:

  • dozór policji,
  • zakaz opuszczania kraju (połączony z zatrzymaniem paszportu),
  • poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych.

Jak doszło do wypadku?

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 14 kwietnia około godziny 13:00. Toyota Prius, prowadzona przez Marka M., wjechała na skrzyżowanie bez zatrzymania się przed znakiem, uderzając w autobus linii nr 123, który poruszał się al. Róż z pierwszeństwem przejazdu.

Siła uderzenia była tak duża, że autobus zjechał z toru jazdy i wpadł na chodnik. Wielu pasażerów doznało urazów kończyn, głowy i kręgosłupa. Na miejscu pojawiły się liczne zespoły ratownictwa medycznego. Badania wykazały, że zarówno kierowca Toyoty, jak i autobusu byli trzeźwi.

Czy sprawca poniesie surową karę? Wszystko zależy od dalszego przebiegu śledztwa i ewentualnego wyroku sądu.


Continued here:
„Okazał skruchę”. Ukrainiec, który spowodował katastrofę w ruchu lądowym w Krakowie nie trafił do aresztu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj