Kandydat na prezydenta Rumunii oskarża Francję o ingerencję w wybory

0
64
kandydat-na-prezydenta-rumunii-oskarza-francje-o-ingerencje-w-wybory
Kandydat na prezydenta Rumunii oskarża Francję o ingerencję w wybory

Kandydat na prezydenta Rumunii i lider nacjonalistycznej partii Sojusz na rzecz Zjednoczenia Rumunów (AUR), George Simion, oskarżył prezydenta Francji Emmanuela Macrona o ingerencję w wybory w Rumunii.

Druga tura wyborów prezydenckich w Rumunii zaplanowana jest na 18 maja. W pierwszej turze, która odbyła się 4 maja, Simion prowadził z 41% głosów, podczas gdy burmistrz Bukaresztu Nicușor Dan zajął drugie miejsce z 21% głosów.

„Francja ingerowała w wybory w Rumunii. Ambasador Francji, na polecenie Emmanuela Macrona, przeprowadził rozmowy z prezesem Trybunału Konstytucyjnego, który unieważnił wyniki wyborów w Rumunii. Ten ambasador podróżował po regionach kraju, aby przekonać liderów i biznesmenów do poparcia innego kandydata” – powiedział Simion w kanale telewizyjnym Cnews.

Dziennikarz zaznaczył, że po takich słowach Simion nie zostanie przyjęty w Pałacu Elizejskim, jeśli wygra wybory.
„Nie muszę być w Pałacu Elizejskim. Szanuję naród francuski i kulturę francuską, ale nie szanuję imperialistycznych ambicji i ingerencji Emmanuela Macrona w nasze demokracje” – odparł polityk.

Oskarżył także Macrona o „zapędy dyktatorskie”, wskazując, że główna kandydatka opozycji Marine Le Pen została wykluczona z udziału w wyborach przez francuski sąd. „We Francji, podobnie jak w innych krajach europejskich, istnieje chęć rządzenia bez brania pod uwagę woli ludu, a często wbrew niej. Weźmy przypadek Marine Le Pen, której kilku sędziów zabroniło kandydowania (w wyborach – red.). Ale to nie sędziowie decydują, kto może kandydować, a kto nie… Lubię Francję, jej kulturę i ludzi, ale nie podobają mi się dyktatorskie zapędy Emmanuela Macrona” – podkreślił.

Podkreślił również, że „biała chrześcijańska Francja wkrótce przestanie istnieć”, zauważając, że kraj musi zmienić swoją politykę imigracyjną i „przestać okaleczać swoje dzieci operacjami zmiany płci”.

Tegoroczne wybory prezydenckie w Rumunii odbywają się w okresie kryzysu politycznego wywołanego unieważnieniem wyników pierwszej tury wyborów z 2024 r., w których zwyciężył niezależny kandydat Calin Georgescu, ale wyniki te zostały unieważnione z powodu domniemanej ingerencji za pośrednictwem mediów społecznościowych. Decyzja ta wywołała protesty w kraju i oskarżenia o tłumienie opozycji przez władze rumuńskie, m.in. ze strony administracji USA.

More here:
Kandydat na prezydenta Rumunii oskarża Francję o ingerencję w wybory

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj