Tajemnicze podzespoły w „zielonej” energetyce – czy grozi nam cyberatak na infrastrukturę?

0
75
tajemnicze-podzespoly-w-„zielonej”-energetyce-–-czy-grozi-nam-cyberatak-na-infrastrukture?
Tajemnicze podzespoły w „zielonej” energetyce – czy grozi nam cyberatak na infrastrukturę?

Duńska organizacja Green Power Denmark poinformowała o odkryciu „tajemniczych części” w importowanych podzespołach infrastruktury energetycznej. To nie pierwszy taki przypadek – wcześniej podobne incydenty odnotowano w USA, gdzie w falownikach (inwerterach) sprowadzanych z Chin znaleziono nieznane nadajniki. Czy to zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego?

POLECAMY: Zapomniał ustawić pompy ciepła. Rachunek za prąd przyszedł na ponad 7 tysięcy

Niepokojące odkrycia w Danii i USA

Jak podała agencja Reutera, w USA podczas inspekcji infrastruktury krytycznej wykryto nieautoryzowane nadajniki w falownikach stosowanych w farmach słonecznych. Według anonimowych źródeł rządowych takie urządzenia mogą posłużyć do destabilizacji sieci energetycznej, a nawet wywołania blackoutu.

POLECAMY: „Zielona energia i rachunki za prąd”. Senior do Hołowni: Zaufałem państwu i zostałem oszukany

W Danii sytuacja wygląda podobnie. Joergen Christensen, dyrektor techniczny Green Power Denmark, przyznał, że w importowanych komponentach znaleziono podejrzane elementy, w tym nieznane płytki drukowane.

Nie jest pewne, czy zostały tam umieszczone w złej wierze, ale znalezienie płytki drukowanej nie napawa optymizmem – powiedział Christensen w rozmowie z „Berlingske”.

Organizacja wstrzymała współpracę z zagranicznym dostawcą do czasu wyjaśnienia sprawy. Christensen zaznaczył, że duńskie prawo nie wymaga kontroli importowanych podzespołów pod kątem ryzyka sabotażu, jednak wiele firm zleca takie audyty zewnętrznym ekspertom.

Czy „zielona” energia jest bezpieczna?

„Berlingske” zwraca uwagę, że Dania coraz bardziej uzależnia się od energii słonecznej. W przypadku awarii systemu skutki mogą być poważne – podobnie jak w przypadku blackoutu, który pod koniec kwietnia dotknął południe Europy.

Falowniki mocy, produkowane głównie w Chinach, są kluczowym elementem infrastruktury OZE. Umożliwiają podłączanie paneli słonecznych i turbin wiatrowych do sieci, ale znajdują się też w bateriach, pompach ciepła i ładowarkach do samochodów elektrycznych. Ich potencjalna podatność na cyberataki budzi obawy ekspertów.

Czy potrzebne są nowe regulacje?

Obecnie w Danii nie ma przepisów nakazujących szczegółową kontrolę importowanych komponentów energetycznych. Christensen sugeruje, że w przyszłości może być konieczne wprowadzenie takich rozwiązań, aby uniknąć ryzyka sabotażu.

W USA sprawa jest traktowana priorytetowo – trwają analizy, czy odkryte nadajniki były elementem cyberszpiegostwa lub przygotowań do ataku na infrastrukturę krytyczną.

Podsumowanie

Incydenty w Danii i USA pokazują, że rozwój „zielonej” energii wiąże się z nowymi wyzwaniami dla bezpieczeństwa. Wprowadzenie bardziej rygorystycznych kontroli importowanych podzespołów może okazać się konieczne, by uniknąć potencjalnych zagrożeń.


More here:
Tajemnicze podzespoły w „zielonej” energetyce – czy grozi nam cyberatak na infrastrukturę?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj