Kurierzy InPost w całej Polsce protestują. Masowo odmawiają podpisania nowych warunków

0
71
kurierzy-inpost-w-calej-polsce-protestuja.-masowo-odmawiaja-podpisania-nowych-warunkow
Kurierzy InPost w całej Polsce protestują. Masowo odmawiają podpisania nowych warunków

Przewoźnicy współpracujący z InPostem mają dość. Centrala firmy wymusza na nich podpisanie nowych, niekorzystnych warunków umowy, dlatego kurierzy z całej Polski organizują się w proteście. Piszą list do prezesa Rafała Brzoski i masowo odmawiają podpisywania aneksów. Przypominamy wszystkim, że właścicielem Impostu to szef zespołu ds. deregulacji, jaki został stworzony przez Tuska. Zatem jeśli jego deregulacje mają wyglądać tak jak sytuacja w nadzorowanej przez niego firmę to już, należy współczuć przedsiębiorcom w Polsce.

POLECAMY: Koniec darmowych zwrotów w InPost. Klienci zapłacą 12,99 zł – sklepy decydują

Nowe zasady rozliczeń – kierowcy tracą, InPost zyskuje i wykorzystuje

12 maja przewoźnicy dowiedzieli się o nowych zasadach rozliczeń. Firma zapowiedziała większe wsparcie dla samochodów elektrycznych, ale jednocześnie wprowadziła kary dla tych, którzy jeżdżą starszymi autami spalinowymi.

Według nowych regulacji:

  • Kierowcy używający samochodów starszych niż 8 lat będą tracić 5% miesięcznego wynagrodzenia.
  • Jako „rekompensatę” InPost zaproponował 2% podwyżki, co w obliczu inflacji (3,6% w 2024 r., prognoza 4,9% na 2025 r.) jest niewystarczające.

– To kpina. W praktyce stracimy, a nie zyskamy – mówi jeden z kurierów.

Weksel in blanco – „kaganiec” na przewoźników

InPost nie zatrudnia kurierów bezpośrednio – współpracuje z podwykonawcami, którzy prowadzą mikroprzedsiębiorstwa i zatrudniają kierowców. Każdy z nich musi podpisać weksel in blanco, który firma może wykorzystać w przypadku protestu lub zerwania współpracy.

– To narzędzie zastraszania. Jeśli się zbuntujemy, mogą wpisać dowolną kwotę „strat” i nas zrujnować – wyjaśnia śląski przewoźnik.

Protesty w całej Polsce – „Nikt z nami nie rozmawia”

20 maja kurierzy z Radomia odmówili wyjazdu na rejon, domagając się rozmowy z dyrektorem regionalnym. Ich postawa spotkała się z solidarnością w innych regionach – Śląsku, Wielkopolsce, Małopolsce i na Mazowszu.

– Przychodzą tylko aneksy do podpisania. Nikt z centrali nie chce z nami rozmawiać – mówi Bogdan z Rudy Śląskiej.

Przewoźnicy stworzyli tajną grupę na komunikatorze, gdzie koordynują działania. Jest tam już 300 osób z całej Polski, reprezentujących nawet 30-40% floty InPostu.

Pandemiczne eldorado, a teraz ciągłe cięcia

W czasie pandemii InPost zarabiał krocie, ale kurierzy twierdzą, że ich zarobki były systematycznie obcinane.

– Kiedyś odkładaliśmy 10-15 tys. zł rocznie. Teraz ledwo starcza na opłaty – mówi Kamil, przewoźnik z Wrocławia.

Firma wprowadziła też limit dziennego zarobku (900 zł). Jeśli kurier osiągnie go przed końcem dnia, dalsza praca jest nieopłacana.

InPost: „Prowadzimy negocjacje”

Rzecznik InPostu, Wojciech Kądziołka, twierdzi, że firma dba o modernizację floty i ekologię, a proponowane stawki są „rynkowe”.

– Spotkaliśmy się z przewoźnikami w Bielsku-Białej i sprawa została wyjaśniona – mówi.

Kurierzy zaprzeczają: – Nic nie wycofaliśmy. Czekamy na rozmowy po 1 czerwca.

Co dalej?

Jeśli InPost nie zmieni stanowiska, tysiące kurierów może stracić pracę, a klienci – doświadczyć opóźnień w dostawach. Czy Rafał Brzoska pójdzie na ustępstwa?


Read more:
Kurierzy InPost w całej Polsce protestują. Masowo odmawiają podpisania nowych warunków

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj