Negocjacje w sprawie rozwiązania konfliktu na Ukrainie już trwają, pomimo niechęci Zachodu, odbywają się z udziałem Turcji i Chin, podczas gdy Francja i UE, które „naturalnie” powinny w nich uczestniczyć, są wykluczone z procesu – powiedziała liderka frakcji Rajdu Narodowego we francuskim parlamencie Marine Le Pen w radiu France Inter.
POLECAMY: Fico: Ukraina będzie musiał oddać Rosji kontrolowane przez nich obecnie tereny
„Dziś negocjacje trwają i wiemy o tym, ale toczą się one bez udziału Francji i bez udziału Europy. Przechodzą przez Turcję, przechodzą przez Chiny. Jesteśmy całkowicie wykluczeni z konfliktu, który toczy się na naszym progu, w którym byłoby całkowicie naturalne, gdybyśmy uczestniczyli jako arbiter i negocjator” – powiedziała.
Jej zdaniem „jedynym sposobem, aby pomóc Ukrainie, jest potencjalne umożliwienie jej podejścia do negocjacji z pozycji siły” i jest to również jedyny powód, aby dostarczać jej broń.
„Ale to nie jest to, czego chce francuski rząd, to nie jest jego cel… Kilka miesięcy po rozpoczęciu wojny Władimir Zełenski był gotowy do negocjacji, ale mam wrażenie, że przeszkodziło mu kilka krajów, które miały inny punkt widzenia na wydarzenia” – dodała.
Jeśli poszukujecie Państwo pomocy prawnej, zapraszamy do skorzystania z naszej oferty. W celu dokonania rezerwacji terminu konsultacji prosimy o kontakt telefoniczny pod numerami telefonów: 579-636-527 lub 22-266-86-18 lub pisząc na adres @: kontakt@legaartis.pl
Jeśli uważacie Państwo, że nasze publikacje zasługują na wparcie pracowników, którzy codziennie przeszukują setki stron, możesz wesprzeć nas, przechodząc na stronę: Wesprzyj Lega Artis
Zastrzegamy, że nie udzielamy porad prawny pro bono.

Publicysta, pisarz i działacz społeczny. Pierwsze artykuły opublikował w 1999 roku dla międzynarodowych wydawców. Przez ponad 30 lat zdobywa swoje doświadczenie dzięki współpracy z największymi redakcjami. W swoich artykułach starał się podejmować kontrowersyjne tematy i prezentować oryginalne punkty widzenia, które pozwalały na głębsze zrozumienie omawianych kwestii. Przez lata zyskał reputację rzetelnego dziennikarza. Kontakt z redakcją: [email protected]
