Artyści na garnuszku państwa. Kto naprawdę płaci za ich ZUS?

0
74
artysci-na-garnuszku-panstwa.-kto-naprawde-placi-za-ich-zus?
Artyści na garnuszku państwa. Kto naprawdę płaci za ich ZUS?

W 2025 roku Ministerstwo Kultury zaproponowało innowacyjny program wsparcia dla artystów, który wzbudził spore kontrowersje. Według projektu rządowego dokumentu, Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) będzie otrzymywał środki z budżetu państwa w celu częściowego pokrycia składek społecznych i zdrowotnych osób tworzących zawodowo – czyli artystów.

Ale kim są ci artyści? Dlaczego akurat oni mają być wspierani z kieszeni podatników? Czy to rzeczywiście dobra inicjatywa, czy tylko kolejny przykład populistycznego podejścia do polityki społecznej?


Kto skorzysta z dopłat do ZUS dla artystów?

Ministerstwo Kultury przygotowało szczegółowe kryteria uprawniające do wsparcia. Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy:

„Prawo do jednorazowego lub cyklicznego dofinansowania składki ZUS przysługuje osobom prowadzącym działalność twórczą zawodowo, których dochody w ciągu ostatnich trzech lat nie przekroczyły 125% przeciętnej pensji minimalnej.”

To oznacza, że beneficjentami mogą zostać osoby zarabiające średnio poniżej 5832,50 zł brutto miesięcznie w ciągu ostatnich 36 miesięcy. Każda taka osoba może liczyć się z dofinansowaniem do wysokości 1808,83 zł miesięcznie, w tym również składki zdrowotnej w kwocie 362,32 zł.


Ile kosztuje ta „dobranoc” dla artystów?

Szacunkowy roczny koszt realizacji programu to około 300 milionów złotych, a dodatkowo ok. 10–12 mln zł zostanie przeznaczonych rocznie na koszty administracyjne związane z jego wdrażaniem i kontrolą.

Te pieniądze pochodzą oczywiście z budżetu państwa, czyli – jak słusznie zauważono we wstępie – z kieszeni wszystkich podatników. Pytanie brzmi: czy każdy Polak powinien płacić za ZUS artystów?


Dlaczego akurat artyści?

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w Polsce ponad 1,2 miliona osób pracuje na umowach zlecenia, o dzieło lub prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Wiele z nich boryka się z niestabilnym dochodem, brakiem ochrony socjalnej i wysokimi opłatami ZUS.

Jednak decyzja o wsparciu padła właśnie na grupę artystów. Wyjaśnienie resortu jest następujące:

„Działalność artystyczna często wiąże się z sezonowością, brakiem stałych źródeł dochodu oraz koniecznością długotrwałej inwestycji w rozwój kariery bez natychmiastowej premii finansowej.”

Czy jednak te argumenty nie dotyczą także np. informatyków freelancerów, architektów, dziennikarzy czy tłumaczy?


Populizm czy odpowiedzialna polityka społeczna?

Inicjatywa ministerstwa spotkała się z mieszanką reakcji. Przedstawiciele środowisk artystycznych chwalą ją jako historyczną szansę na lepsze warunki pracy twórców. Jednocześnie ekonomiści i przedstawiciele wolnorynkowi oceniają tę propozycję jako przykład klasycznego populizmu społecznego – transferu pieniędzy podatników na wybraną grupę interesów.

Na uwagę zasługuje orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2023 roku (sygn. akt SK 9/21), które stwierdziło, że:

„Równość wobec prawa wymaga, by wszyscy obywatele mieli równe szanse na korzystanie z systemu ubezpieczeń społecznych, a wyjątki powinny wynikać z obiektywnych kryteriów, nie lobby czy sympatii politycznych.”


Alternatywy dla reformy ZUS

Zamiast selektywnego dofinansowania, eksperci sugerują bardziej uniwersalne rozwiązania, takie jak:

  • Obniżenie stawek składek ZUS dla niskich dochodów,
  • Uproszczenie procedur rejestracyjnych,
  • Rozwój systemu mikropodatków dla małych działalności,
  • Rozbudowa programów dotacyjnych dostępnych dla wszystkich samozatrudnionych.

Warto wspomnieć o przypadku Niemiec, gdzie wprowadzono tzw. „mini-joby” – formę zatrudnienia do 450 euro miesięcznie, która znacząco zmniejszyła biurokrację i wspierała integrację zawodową osób z branż nietypowych.


Podsumowanie: kto naprawdę płaci za ZUS artystów?

Projekt dofinansowania składek ZUS dla artystów to inicjatywa, która może mieć pozytywny wpływ na pewne środowiska twórcze. Jednocześnie rodzi ona istotne pytania dotyczące sprawiedliwości społecznej, równości wobec prawa i racjonalnego rozdysponowania środków publicznych.

Jeśli państwo chce wspierać samozatrudnionych, powinno zrobić to w sposób transparentny, uczciwy i objęty ogólnoobowiązującymi przepisami – nie poprzez prywatne transfery do wybranych grup.

More here:
Artyści na garnuszku państwa. Kto naprawdę płaci za ich ZUS?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj