Budżet na 2025 rok pod ostrzałem Konfederacji: Czy Polsce grozi bankructwo?

0
78
budzet-na-2025-rok-pod-ostrzalem-konfederacji:-czy-polsce-grozi-bankructwo?
Budżet na 2025 rok pod ostrzałem Konfederacji: Czy Polsce grozi bankructwo?

Podczas 23. posiedzenia Sejmu X kadencji trwały prace nad rządowym projektem ustawy budżetowej na rok 2025. W ramach drugiego czytania głos zabrał poseł Przemysław Wipler, reprezentujący Konfederację, która wniosła o odrzucenie projektu w całości. W swoim wystąpieniu poseł przedstawił argumenty przemawiające za takim stanowiskiem, wskazując na druzgocące konsekwencje finansowe dla przyszłych pokoleń.

POLECAMY: Czy Polska zmierza ku przepaści finansowej? W Sejmie trwa drugie czytanie ustawy budżetowej

Główny zarzut: gigantyczny deficyt budżetowy

Zdaniem Konfederacji, planowany budżet na 2025 rok jest skrajnie nieodpowiedzialny ze względu na ogromny deficyt. Rząd planuje wydatki na poziomie 920 miliardów złotych przy dochodach wynoszących 630 miliardów złotych. To oznacza, że państwo zamierza zaciągnąć zobowiązania na kolejne 290 miliardów złotych.

Te liczby są tak wielkie, że przerażają Polaków, że trudno je przekładać na nasze budżety domowe. Ale jeśli rząd planuje wydać w przyszłym roku 920 mld zł, a zebrać 630 mld zł […] to jak byśmy to przełożyli na zarobki zwykłego Polaka, to jakby ktoś, kto zarabia 6,3 tys. powiedział, że zamierza wydawać przez przyszły rok 9,2 tys. Jakby ktoś powiedział, że ma taki plan na przyszły rok, to byśmy się zastanowili, co on ma z głową – mówił poseł Wipler.

Poseł dodał, że budżet państwa jest de facto budżetem wszystkich polskich rodzin. Decyzje podjęte przez rząd będą miały wpływ na życie każdego obywatela, szczególnie przyszłych pokoleń, które będą musiały spłacać te gigantyczne zobowiązania.

Polityka rozdawnictwa a obsługa długu publicznego

Wipler krytykował również politykę socjalną rządu, podkreślając, że „nie można dać wszystkiego wszystkim za darmo”. Przypomniał, że obecne koszty obsługi długu publicznego w Polsce należą do najwyższych w Europie, co jest konsekwencją nadmiernego rozdawnictwa i finansowania obietnic wyborczych pieniędzmi podatników.

Nie można dać wszystkiego wszystkim za darmo – mówił poseł, zaznaczając, że ludzie pod przymusem finansują obietnice polityków własnymi pieniędzmi.

W swoim wystąpieniu poseł przywołał wypowiedzi obecnych polityków koalicji rządzącej, którzy krytykowali PiS za zadłużanie państwa, a teraz sami przedstawiają projekt budżetu z jeszcze większym deficytem.

Poprawki zgłoszone przez Konfederację

W ramach prac nad ustawą budżetową, Konfederacja zgłosiła cztery poprawki. Dotyczą one:

  1. Wykreślenia z projektu funduszu covidowego,
  2. Rezygnacji z programu integracji Romów,
  3. Zmniejszenia wydatków na pomoc społeczną dla cudzoziemców,
  4. Ograniczenia dofinansowania dla miasta stołecznego Warszawy.

Szczegółowe uzasadnienia poprawek przedstawili inni posłowie Konfederacji. Zdaniem ugrupowania, ograniczenie tych wydatków pozwoliłoby zmniejszyć deficyt budżetowy, co jest kluczowe dla zapewnienia stabilności finansowej państwa.

Czy budżet na 2025 rok przejdzie w obecnej formie?

Dyskusja nad budżetem na 2025 rok jest w pełni rozkwitu, a głosy krytyki dotyczące planowanego deficytu są coraz głośniejsze. Konfederacja, stanowczo sprzeciwiając się projektowi, ostrzega przed długofalowymi skutkami zadłużania państwa. Jednocześnie proponuje konkretne zmiany, które mogłyby zmniejszyć ryzyko finansowe.

To, czy rządowi uda się przeforsować ustawę w obecnym kształcie, będzie zależało od dalszych rozmów w Sejmie oraz gotowości do kompromisu. Tymczasem debata nad budżetem staje się areną, na której ścierają się różne wizje przyszłości polskiej gospodarki.

Read more:
Budżet na 2025 rok pod ostrzałem Konfederacji: Czy Polsce grozi bankructwo?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj