Europa powinna przyczynić się do zachowania zachodniego sojuszu państw i pokazać, że nie jest „gąbką” Stanów Zjednoczonych — stwierdził były brytyjski premier Boris Johnson.
„My, Europejczycy, musimy zachować zachodni sojusz, jednocześnie odpowiadając na podstawowy zarzut spongingu. Jest tylko jeden dobry sposób, aby skłonić USA do poważnego traktowania obrony Europy – a jest nim pokazanie, że sami traktujemy ją poważnie” – napisał Johnson w felietonie dla Daily Mail.
POLECAMY: Boris Johnson zagrał w ukraińskiej komedii
Wśród porównań mniej korzystnego systemu ubezpieczeń społecznych w USA z europejskim, pisze Johnson, Amerykanie są zirytowani, gdy mówi się im, że płacą więcej na obronność Europy niż sami Europejczycy.
„Długo po zakończeniu zimnej wojny Stany Zjednoczone nadal wydają ponad 100 miliardów dolarów rocznie na utrzymanie wojsk i pocisków w Europie — a amerykański wyborca to zauważył” – pisze Johnson.
„Potrzebujemy Ameryki, aby być hegemonem świata zachodniego i potrzebujemy Ameryki, aby stanęła w obronie wolności i demokracji, zwłaszcza w Ukrainie” – dodał.
Powiedział, że Europa nie powinna popełniać błędu, myśląc, że może stworzyć alternatywny do NATO mechanizm obrony.
Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie krytykował Europę za jej niski wkład w zdolności obronne NATO i zażądał, aby wszystkie państwa członkowskie zwiększyły wydatki na obronę do 5% PKB, a szef Pentagonu Pete Hegseth zapewnił, że Stany Zjednoczone nie planują zmniejszenia swojej obecności wojskowej w Europie.
Read more:
Były brytyjski premier Johnson: Europa musi pokazać, że nie jest pasożytem USA

