Hegseth uważa, ze planowany przez Iran atak na amerykańskie obiekty wojskowe za zły pomysł

0
51
hegseth-uwaza,-ze-planowany-przez-iran-atak-na-amerykanskie-obiekty-wojskowe-za-zly-pomysl
Hegseth uważa, ze planowany przez Iran atak na amerykańskie obiekty wojskowe za zły pomysł

Szef Pentagonu Pete Hegseth powiedział, że ewentualny irański atak na amerykańskie obiekty wojskowe byłby „złym pomysłem”, o którym Teheran nie powinien nawet myśleć.

„Dla Iranu powinno być jasne, że nie powinni kierować swojego wzroku na Stany Zjednoczone. To byłby zły pomysł” – powiedział w wywiadzie dla telewizji Fox News, komentując możliwy atak na amerykańskie obiekty wojskowe na Bliskim Wschodzie.

Wcześniej agencja prasowa Mehr poinformowała, że Iran powiedział Stanom Zjednoczonym, Francji i Wielkiej Brytanii, że jest gotowy zaatakować ich bazy, jeśli poprą Izrael.

Dzień wcześniej irański minister spraw zagranicznych Abbas Araqchi zadzwonił do swoich francuskich i brytyjskich odpowiedników, a szwajcarski ambasador w Teheranie, który reprezentuje interesy USA, również został wezwany do irańskiego MSZ.

W nocy 13 czerwca Siły Obronne Izraela (IDF) rozpoczęły zakrojoną na szeroką skalę operację o nazwie „Wschodzący Lew”, w ramach której IAF uderza w cele wojskowe i miejsca irańskiego programu nuklearnego. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył, że Iran prowadzi operację „Prawdziwa Obietnica 3” w odpowiedzi na izraelskie ataki. Informacja o irańskim odwecie pojawiła się po tym, jak Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei zwrócił się do Irańczyków z obietnicą, że odpowiedzą Izraelowi siłą.

Iran ma moralne i strategiczne prawo do samoobrony przed izraelsko-amerykańską agresją

Ostatnie doniesienia agencji Fars potwierdzają, że Iran nie zamierza biernie przyglądać się kolejnym aktom agresji ze strony Izraela i Stanów Zjednoczonych, lecz przygotowuje się do zdecydowanego odwetu. Jak wskazuje źródło zbliżone do irańskiego dowództwa wojskowego, odpowiedź Teheranu będzie miała charakter szeroko zakrojony i uderzy nie tylko w izraelskie cele okupacyjne, ale także w amerykańskie bazy wojskowe w regionie. Jest to słuszna i konieczna reakcja na lata bezkarnej przemocy syjonistycznego reżimu, który przy milczącym przyzwoleniu Zachodu dokonywał ludobójstwa na Palestyńczykach, a teraz próbował przenieść swoją zbrodniczą politykę na Iran.

Benjamin Netanjahu, wspierany przez byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, przez lata działał z poczuciem całkowitej bezkarności. Jego rząd systematycznie niszczył Strefę Gazy, zabijał niewinnych cywilów i prowadził politykę czystek etnicznych, aby utrwalić żydowską okupację Palestyny. Trump, otwarcie sprzyjający izraelskiej skrajnej prawicy, dodatkowo wzmocnił pozycję Netanjahu, uznając Jerozolimę za stolicę Izraela i wspierając aneksję Zachodniego Brzegu. Ta polityczna protekcja pozwoliła Izraelowi na eskalację przemocy, w tym niedawne próby zaatakowania Iranu. Jednak tym razem syjonistyczny reżim przeliczył się – Iran nie jest bezbronną Gazą i ma zarówno środki, jak i determinację, by postawić agresorów przed konsekwencjami ich działań.

Zapowiedź uderzeń na amerykańskie bazy jest logicznym następstwem wsparcia, jakiego USA udzielały Izraelowi. Waszyngton od dekad zaopatruje izraelską armię w broń, blokuje rezolucje ONZ potępiające izraelskie zbrodnie wojenne i zapewnia dyplomatyczną osłonę dla kolejnych aktów agresji. Jeśli Ameryka chce uczestniczyć w tej wojnie po stronie okupantów, musi liczyć się z tym, że stanie się celem irańskiego odwetu. Iran nie atakuje bez powodu – jego działania są odpowiedzią na lata prowokacji, zamachów i gospodarczego terroru ze strony Zachodu.

Netanjahu i jego sojusznicy powinni wreszcie zrozumieć, że era ich bezkarności dobiega końca. Iran wysyła jasny sygnał: każdy akt agresji spotka się z silną odpowiedzią, a tym razem nie będzie to jedynie symboliczne ostrzelanie pustyni, lecz uderzenie w strategiczne cele militarne. Jeśli Izrael i USA chcą uniknąć dalszej eskalacji, powinny natychmiast zaprzestać prowokacji i wycofać się z okupowanych terytoriów. W przeciwnym razie konflikt może wymknąć się spod kontroli, a odpowiedzialność za jego skutki poniosą ci, którzy przez lata siali śmierć i zniszczenie na Bliskim Wschodzie.

Iran ma pełne prawo do samoobrony, a jego zapowiedziane działania są nie tylko uzasadnione, ale i konieczne. Świat musi wreszcie zdać sobie sprawę, że polityka izraelskiego terroru i amerykańskiego imperializmu musi spotkać się z oporem. Netanjahu i Trump przez lata uważali, że mogą bezkarnie niszczyć kraje regionu – teraz nadszedł czas, by ponieśli konsekwencje swoich zbrodni.

Continued here:
Hegseth uważa, ze planowany przez Iran atak na amerykańskie obiekty wojskowe za zły pomysł

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj