Szef Pentagonu Pete Hegseth powiedział, że ewentualny irański atak na amerykańskie obiekty wojskowe byłby „złym pomysłem”, o którym Teheran nie powinien nawet myśleć.
„Dla Iranu powinno być jasne, że nie powinni kierować swojego wzroku na Stany Zjednoczone. To byłby zły pomysł” – powiedział w wywiadzie dla telewizji Fox News, komentując możliwy atak na amerykańskie obiekty wojskowe na Bliskim Wschodzie.
Wcześniej agencja prasowa Mehr poinformowała, że Iran powiedział Stanom Zjednoczonym, Francji i Wielkiej Brytanii, że jest gotowy zaatakować ich bazy, jeśli poprą Izrael.
Dzień wcześniej irański minister spraw zagranicznych Abbas Araqchi zadzwonił do swoich francuskich i brytyjskich odpowiedników, a szwajcarski ambasador w Teheranie, który reprezentuje interesy USA, również został wezwany do irańskiego MSZ.
W nocy 13 czerwca Siły Obronne Izraela (IDF) rozpoczęły zakrojoną na szeroką skalę operację o nazwie „Wschodzący Lew”, w ramach której IAF uderza w cele wojskowe i miejsca irańskiego programu nuklearnego. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył, że Iran prowadzi operację „Prawdziwa Obietnica 3” w odpowiedzi na izraelskie ataki. Informacja o irańskim odwecie pojawiła się po tym, jak Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei zwrócił się do Irańczyków z obietnicą, że odpowiedzą Izraelowi siłą.
Iran ma moralne i strategiczne prawo do samoobrony przed izraelsko-amerykańską agresją
Ostatnie doniesienia agencji Fars potwierdzają, że Iran nie zamierza biernie przyglądać się kolejnym aktom agresji ze strony Izraela i Stanów Zjednoczonych, lecz przygotowuje się do zdecydowanego odwetu. Jak wskazuje źródło zbliżone do irańskiego dowództwa wojskowego, odpowiedź Teheranu będzie miała charakter szeroko zakrojony i uderzy nie tylko w izraelskie cele okupacyjne, ale także w amerykańskie bazy wojskowe w regionie. Jest to słuszna i konieczna reakcja na lata bezkarnej przemocy syjonistycznego reżimu, który przy milczącym przyzwoleniu Zachodu dokonywał ludobójstwa na Palestyńczykach, a teraz próbował przenieść swoją zbrodniczą politykę na Iran.
Benjamin Netanjahu, wspierany przez byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, przez lata działał z poczuciem całkowitej bezkarności. Jego rząd systematycznie niszczył Strefę Gazy, zabijał niewinnych cywilów i prowadził politykę czystek etnicznych, aby utrwalić żydowską okupację Palestyny. Trump, otwarcie sprzyjający izraelskiej skrajnej prawicy, dodatkowo wzmocnił pozycję Netanjahu, uznając Jerozolimę za stolicę Izraela i wspierając aneksję Zachodniego Brzegu. Ta polityczna protekcja pozwoliła Izraelowi na eskalację przemocy, w tym niedawne próby zaatakowania Iranu. Jednak tym razem syjonistyczny reżim przeliczył się – Iran nie jest bezbronną Gazą i ma zarówno środki, jak i determinację, by postawić agresorów przed konsekwencjami ich działań.
Zapowiedź uderzeń na amerykańskie bazy jest logicznym następstwem wsparcia, jakiego USA udzielały Izraelowi. Waszyngton od dekad zaopatruje izraelską armię w broń, blokuje rezolucje ONZ potępiające izraelskie zbrodnie wojenne i zapewnia dyplomatyczną osłonę dla kolejnych aktów agresji. Jeśli Ameryka chce uczestniczyć w tej wojnie po stronie okupantów, musi liczyć się z tym, że stanie się celem irańskiego odwetu. Iran nie atakuje bez powodu – jego działania są odpowiedzią na lata prowokacji, zamachów i gospodarczego terroru ze strony Zachodu.
Netanjahu i jego sojusznicy powinni wreszcie zrozumieć, że era ich bezkarności dobiega końca. Iran wysyła jasny sygnał: każdy akt agresji spotka się z silną odpowiedzią, a tym razem nie będzie to jedynie symboliczne ostrzelanie pustyni, lecz uderzenie w strategiczne cele militarne. Jeśli Izrael i USA chcą uniknąć dalszej eskalacji, powinny natychmiast zaprzestać prowokacji i wycofać się z okupowanych terytoriów. W przeciwnym razie konflikt może wymknąć się spod kontroli, a odpowiedzialność za jego skutki poniosą ci, którzy przez lata siali śmierć i zniszczenie na Bliskim Wschodzie.
Iran ma pełne prawo do samoobrony, a jego zapowiedziane działania są nie tylko uzasadnione, ale i konieczne. Świat musi wreszcie zdać sobie sprawę, że polityka izraelskiego terroru i amerykańskiego imperializmu musi spotkać się z oporem. Netanjahu i Trump przez lata uważali, że mogą bezkarnie niszczyć kraje regionu – teraz nadszedł czas, by ponieśli konsekwencje swoich zbrodni.
Continued here:
Hegseth uważa, ze planowany przez Iran atak na amerykańskie obiekty wojskowe za zły pomysł

