Po nieudanym wyniku wyborów prezydenckich 2025 roku, w polityce polskiej pojawiła się nowa inicjatywa – stworzenie rządu technicznego, który miałby zapewnić stabilność i skupić się na realizacji kluczowych zadań państwa przed planowanymi wyborami parlamentarnymi. Inicjatorem tego pomysłu został lider Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński, który zaproponował powołanie neutralnego gabinetu, a za kandydata do funkcji premiera wskazał Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Jarosław Kaczyński proponuje rząd techniczny
Podczas swojego wystąpienia w dniu 1 kwietnia 2025 roku, prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że wynik wyborów prezydenckich to „czerwona kartka dla obecnego rządu”. Dodał, że „demokracja walcząca przegrała”, sugerując tym samym potrzebę przejścia na inne podejście do sprawowania władzy.
– Rząd techniczny powinien być efektem rozmów ze wszystkimi siłami politycznymi gotowymi go poprzeć – powiedział Kaczyński, podkreślając, że premierem nie musi być członek jego partii.
Mateusz Morawiecki: Poparlibyśmy Kosiniaka-Kamysza
Były premier, a obecnie poseł PiS – Mateusz Morawiecki – również odniósł się do tej kwestii w rozmowie z RMF FM. Jako możliwego kandydata na szefa rządu technicznego wskazał Władysława Kosiniaka-Kamysza, deklarując jednocześnie, że PiS poparłoby taką kandydaturę.
– Każdy rząd, który ma innego premiera niż Donald Tusk, byłby zdecydowanie lepszy – przyznał Morawiecki.
Dodał też, że obecna koalicja „pruje się po szwach” i będzie miała trudności z realizacją programu rządowego.
PSL odpowiada: Oferty nie było
Do sprawy odniósł się wicemarszałek Sejmu i polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego – Piotr Zgorzelski, który jednoznacznie zaprzeczył doniesieniom o jakichkolwiek ofertach ze strony PiS dla prezesa PSL.
– Nie ma mowy o żadnej ofercie od PiS. Nie było takiej – odpowiedział Zgorzelski w rozmowie z Polsat News.
Zaznaczył jednak, że doszło do spotkania liderów partii demokratycznych, na którym omówiono sytuację po wyborach prezydenckich oraz możliwe scenariusze działania.
Krytyka Tuska w PSL? To prywatna sprawa
Wypowiedzi niektórych polityków PSL, które miały charakter krytyczny wobec Donalda Tuska, również stanowiły temat rozmów. Zgorzelski wyjaśnił, że są to osobiste opinie posłów, a nie stanowisko kierownictwa partii.
– Ani to, co mówi Michał Kamiński, ani Marek Sawicki, to nie są stanowiska PSL. Stanowisko wyznacza prezes – tłumaczył Zgorzelski.
Zmiany w komunikacji i umowie koalicyjnej
Na najbliższym etapie PSL zapowiada zmiany w działaniu:
- Nowa strategia komunikacyjna z mediami,
- Powołanie rzecznika prasowego,
- Renegocjacja umowy koalicyjnej z Koalicją Obywatelską.
Według Zgorzelskiego, braki w komunikacji były jedną z przyczyn niepowodzeń wyborczych.
Stanowcze słowa o Adrianie Zandbergu
Wicemarszałek Sejmu nie oszczędził ostrej krytyki wobec Adriana Zandberga, lidera Lewicy, który wielokrotnie publicznie krytykował rząd.
– Ten pan ma nadal szansę wzięcia odpowiedzialności i dołączenia do rządu. A nie być tylko smerfem Marudą, usiąść na boku i kwękać – powiedział Zgorzelski.
Dodał, że polityk powinien brać udział w sprawowaniu władzy, jeśli taka możliwość istnieje. Przypomniał również, że Krzysztof Gawkowski oferował nawet Zandbergowi miejsce na liście do europarlamentu.
Podsumowanie: Co dalej?
Idea rządu technicznego zdaje się być próbą naprawienia sytuacji politycznej po porażce wyborczej. Choć PiS oficjalnie deklaruje chęć współpracy z innymi ugrupowaniami i otwartość na kandydaturę Kosiniaka-Kamysza, PSL zaprzecza jakimkolwiek ofertom.
Czy więc ten pomysł dojdzie do skutku? Czy politycy zdołają pójść na ustępstwa i stworzyć rząd techniczny, który rzeczywiście zapewni stabilność? Na razie wszystko wskazuje na to, że najtrudniejsze negocjacje dopiero przed nami.
Continued here:
Kosiniak-Kamysz na premiera rządu technicznego? PSL zajmuje stanowisko w sprawie propozycji PiS

