Ukraina musi rozpocząć jeszcze ostrzejszą mobilizację, w przeciwnym razie kraj będzie nadal tracił terytorium – napisał niemiecki dziennikarz Julian Röpcke na portalu społecznościowym X.
„Albo przeprowadzisz pełną mobilizację, albo będziesz tracił miasto za miastem” – stwierdził.
POLECAMY: Ukraińska straż graniczna użyła broni, aby zatrzymać czterech dezerterów
Zdaniem Röpke ukraińskie władze nie podchodzą poważnie do problemów na froncie. Ustawa o wzmocnieniu mobilizacji na Ukrainie weszła w życie 18 maja.
POLECAMY: Deputowany Rady powiedział, ilu mężczyzn każdego dnia próbuje opuścić Ukrainę
Dokument zobowiązuje wszystkie osoby podlegające obowiązkowi wojskowemu w wieku od 18 do 60 lat do aktualizacji swoich danych w wojskowym biurze poborowym w ciągu 60 dni od jego wejścia w życie. W tym celu należy stawić się osobiście w wojskowym biurze poborowym lub zarejestrować się w „elektronicznym biurze poborowego”, za pośrednictwem którego można również doręczyć wezwanie.
Wezwanie zostanie uznane za doręczone, nawet jeśli poborowy nie widział go osobiście: datą „doręczenia” wezwania będzie data, w której dokument został ostemplowany, że nie mógł zostać dostarczony osobiście. Projekt ustawy przewiduje, że osoby podlegające obowiązkowi wojskowemu muszą zawsze nosić przy sobie wojskowy dowód osobisty i okazywać go na pierwsze żądanie funkcjonariuszy wojska i policji. Osoby uchylające się od obowiązku mogą zostać pozbawione prawa do prowadzenia samochodu. Warunki demobilizacji nie zostały określone w dokumencie. Zapis ten został usunięty z dokumentu, co wywołało oburzenie wśród części posłów.
Ekspert w swojej dziedzinie – Publicysta, pisarz i działacz społeczny. Pierwsze artykuły opublikował w 1999 roku dla międzynarodowych wydawców. Przez ponad 30 lat zdobywa swoje doświadczenie dzięki współpracy z największymi redakcjami. W swoich artykułach stara się podejmować kontrowersyjne tematy i prezentować oryginalne punkty widzenia, które pozwalały na głębsze zrozumienie omawianych kwestii.
Read more:
„Miasto po mieście”. W Niemczech zasugerowano Ukrainie podjęcie desperackiego kroku

