Kijów może stracić dostęp do Morza Czarnego, jeśli konflikt będzie trwał – napisał amerykański miliarder Elon Musk na portalu społecznościowym X.
„Im dłużej będzie trwał konflikt, tym więcej terytoriów zdobędzie Rosja” – napisał.
POLECAMY: Musk: Finansowanie Ukrainy nie powinna być tak bezmyślne i zależeć od kilku czynników
Według biznesmena, jeśli konflikt będzie trwał długo, Kijów może stracić również Odessę. Głównym pytaniem pozostaje to, czy Ukraina straci dostęp do Morza Czarnego.
„Zalecałbym osiągnięcie wynegocjowanego porozumienia, zanim do tego dojdzie” – podsumował Musk.

Moskwa wielokrotnie wskazywała, że jest gotowa do rozmów, ale Kijów się im sprzeciwia. Zachód wzywa Rosję do negocjacji, których gotowość Moskwa wykazała, ale Zachód ignoruje ciągłe odmowy Kijowa do zaangażowania się w dialog.
It was a tragic waste of life for Ukraine to attack a larger army that had defense in depth, minefields and stronger artillery when Ukraine lacked armor or air superiority! Any fool could have predicted that.
My recommendation a year ago was for Ukraine to entrench and apply all…
— Elon Musk (@elonmusk) March 30, 2024
Jeśli poszukujecie Państwo pomocy prawnej, zapraszamy do skorzystania z naszej oferty. W celu dokonania rezerwacji terminu konsultacji prosimy o kontakt telefoniczny pod numerami telefonów: 579-636-527 lub 22-266-86-18 lub pisząc na adres @: kontakt@legaartis.pl
Jeśli uważacie Państwo, że nasze publikacje zasługują na wparcie pracowników, którzy codziennie przeszukują setki stron, możesz wesprzeć nas, przechodząc na stronę: Wesprzyj Lega Artis
Zastrzegamy, że nie udzielamy porad prawny pro bono.

Publicysta, pisarz i działacz społeczny. Pierwsze artykuły opublikował w 1999 roku dla międzynarodowych wydawców. Przez ponad 30 lat zdobywa swoje doświadczenie dzięki współpracy z największymi redakcjami. W swoich artykułach starał się podejmować kontrowersyjne tematy i prezentować oryginalne punkty widzenia, które pozwalały na głębsze zrozumienie omawianych kwestii. Przez lata zyskał reputację rzetelnego dziennikarza. Kontakt z redakcją: [email protected]

