NASK utajnia raport o zewnętrznej ingerencji w kampanię wyborczą

0
63
nask-utajnia-raport-o-zewnetrznej-ingerencji-w-kampanie-wyborcza
NASK utajnia raport o zewnętrznej ingerencji w kampanię wyborczą

Wirtualna Polska ujawniła szokujące dane dotyczące nielegalnej ingerencji w kampanię prezydencką 2025 roku. Raport NASK pozostaje utajniony, choć eksperci domagają się jego publikacji. Czy Polska stała się celem zagranicznej dezinformacji?

POLECAMY: Fundacja powiązana z „uśmiechniętymi” ingerowała w wybory. Upolityczniony NASK milczy

Nielegalne reklamy w mediach społecznościowych

Według ustaleń Wirtualnej Polski, podczas kampanii prezydenckiej w Polsce doszło do nielegalnej ingerencji z zagranicy. Chodzi o sponsorowane reklamy w mediach społecznościowych, które promowały Rafała Trzaskowskiego, jednocześnie dyskredytując jego rywali – Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena.

Dziennikarze dotarli do informacji, że za kampanią stała austriacka spółka powiązana z Węgrami i amerykańską Partią Demokratyczną. Reklamy pojawiły się 10 kwietnia 2025 r. na profilach „Wiesz Jak Nie Jest” oraz „Stół Dorosłych”. Na ich promocję przeznaczono blisko 500 tys. zł – więcej niż jakikolwiek komitet wyborczy na Facebooku.

NASK ukrywa raport przed opinią publiczną

7 maja NASK opracował wewnętrzną analizę dotyczącą tej aktywności, a dwa dni później sporządził raport, który trafił do ABW i Ministerstwa Cyfryzacji. Mimo wagi sprawy, wiceminister Paweł Olszewski nie zajął się nią od razu – w weekend 10–11 maja uczestniczył w wiecu Trzaskowskiego w Bydgoszczy.

Dopiero po interwencji Wirtualnej Polski (12 maja) resort i NASK podjęły działania. 14 maja instytut wydał komunikat, w którym przyznał, że reklamy mogły być prowokacją mającą na celu destabilizację sytuacji politycznej przed wyborami.

Dlaczego raport nie został upubliczniony?

Wirtualna Polska zwróciła się do NASK i Ministerstwa Cyfryzacji o udostępnienie raportu, jednak obie instytucje odmówiły, powołując się na wewnętrzną klauzulę TLP: AMBER+STRICT. Eksperci podkreślają, że nie jest to klauzula tajności wynikająca z ustawy o ochronie informacji niejawnych.

„W żadnym razie dokument nie powinien być utajniony” – mówi adwokat Radosław Płonka. Podobnie uważa Szymon Osowski z Sieci Obywatelskiej „Watchdog”: „Ograniczenie w udostępnieniu informacji publicznej może wynikać tylko z ustawy”.

Czy Polska jest celem zagranicznej dezinformacji?

Sprawa budzi poważne wątpliwości co do przejrzystości działań instytucji państwowych. W przypadku ingerencji w proces wyborczy, raport powinien być jawny, aby umożliwić społeczną kontrolę. Tymczasem NASK i Ministerstwo Cyfryzacji wciąż nie ujawniają kluczowych danych.

Czy to próba ukrycia niewygodnych faktów? A może rzeczywiście istnieją obawy dotyczące bezpieczeństwa państwa? Bez dostępu do pełnej wersji raportu trudno wyciągnąć ostateczne wnioski.


Czy uważasz, że raport NASK powinien zostać upubliczniony? Podziel się swoją opinią w komentarzach!

More here:
NASK utajnia raport o zewnętrznej ingerencji w kampanię wyborczą

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj