Nawrocki w ogniu krytyki. Prokuratura bada dwa zawiadomienia w zakresie przejęcia mieszkania w Gdańsku

0
82
nawrocki-w-ogniu-krytyki.-prokuratura-bada-dwa-zawiadomienia-w-zakresie-przejecia-mieszkania-w-gdansku
Nawrocki w ogniu krytyki. Prokuratura bada dwa zawiadomienia w zakresie przejęcia mieszkania w Gdańsku

Do prokuratury wpłynęły dwa zawiadomienia dotyczące Karola Nawrockiego, kandydata na prezydenta RP. Sprawa dotyczy przejęcia nieruchomości w Gdańsku i wzbudza liczne kontrowersje w trakcie kampanii wyborczej.

POLECAMY: Biejat zgłasza sprawę mieszkań Nawrockiego do prokuratury

Prokuratura wszczyna postępowanie

Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że otrzymała dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa związanego z przejęciem mieszkania w Gdańsku przez Karola Nawrockiego. Zawiadomienia złożyli senator Magdalena Biejat oraz osoba prywatna. Sprawa została przekazana do Prokuratury w Gdańsku ze względu na właściwość miejscową.

„Dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na przejęciu nieruchomości w Gdańsku przez jednego z kandydatów na urząd Prezydenta RP zostały przesłane zgodnie z właściwością miejscową do Prokuratury w Gdańsku” – czytamy w komunikacie.

W związku z licznymi zapytaniami medialnymi, Prokuratura Okręgowa w Warszawie informuje, że dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na przejęciu nieruchomości w Gdańsku przez jednego z kandydatów na urząd Prezydenta RP zostały przesłane zgodnie z…

— Prokuratura Okręgowa w Warszawie (@Prok_Okreg_Wawa) May 8, 2025

Wątpliwości wokół mieszkania Nawrockiego

Sprawa wybuchła po tym, jak podczas debaty wyborczej Nawrocki stwierdził, że posiada tylko jedno mieszkanie. Później ujawnił jednak oświadczenie majątkowe, w którym wymienił dwa mieszkania własnościowe (posiadane z żoną) oraz trzecie, w 50% współwłasności z siostrą.

W odpowiedzi na zarzuty Nawrocki ogłosił, że przekazuje kawalerkę w Gdańsku na cele charytatywne. Wyjaśnił, że nieruchomość otrzymał od 80-letniego Jerzego Ż. w zamian za opiekę, jednak media donoszą, że nie potwierdzono jego zaangażowania w pomoc starszemu mężczyźnie, który przebywa w domu opieki.

„Mają ci, którzy nie potrafią sobie wyobrazić, że można pomagać drugiemu człowiekowi bezinteresownie. Zło trzeba zwyciężać dobrem” – oświadczył Nawrocki.

Czy chodziło tylko o zysk?

Według ustaleń Onetu i „Gazety Wyborczej”, Nawrocki miał kupić mieszkanie w 2017 r. za 120 tys. zł, podczas gdy Jerzy Ż. nabył je w 2011 r. za jedynie 12 tys. zł (10% wartości rynkowej) dzięki prawu pierwokupu. Obecnie nieruchomość jest warta ok. 400 tys. zł.

Sztab wyborczy Nawrockiego zaprzecza zarzutom, twierdząc, że nigdy nie korzystał z mieszkania i że formalnie właścicielem wciąż jest Jerzy Ż.. Polityk tłumaczył też, że płacił raty za mieszkanie, choć nie podał dokładnych kwot.

Polityczne reperkusje sprawy

Sprawa stała się jednym z głównych tematów kampanii. Politycy opozycji oskarżają Nawrockiego o nieuczciwość, podczas gdy PiS uważa, że publikacja oświadczenia majątkowego i decyzja o przekazaniu mieszkania na cele charytatywne zamykają sprawę.

Czy prokuratura znajdzie podstawy do postawienia zarzutów? Sprawa wciąż jest w toku, a jej rozwój może mieć wpływ na wyniki wyborów.


Read more:
Nawrocki w ogniu krytyki. Prokuratura bada dwa zawiadomienia w zakresie przejęcia mieszkania w Gdańsku

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj