Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, ponownie wzywa do wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków banków. W pierwszym kwartale 2025 r. sektor bankowy zarobił rekordowe 16,5 mld zł – o 2 mld więcej niż rok wcześniej. Dlaczego minister uważa, że to „smutny rekord”?
Rekordowe zyski banków, ale brak inwestycji w gospodarkę
Minister Pełczyńska-Nałęcz w swoim wpisie na platformie X zwróciła uwagę na paradoksalną sytuację: mimo ogromnych zysków, banki ograniczają finansowanie gospodarki.
„To smutny rekord, bo pomimo gigantycznych zarobków – działalność inwestycyjno-kredytowa banków maleje. I to przy ogromie niezaspokojonych potrzeb w tym zakresie: infrastrukturalnych i mieszkaniowych. Banki nie finansują gospodarki, bo wolą «wyciskać jak cytrynę» małą grupę klientów. Oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w Polsce jest jednym z najwyższych w Europie!” – podkreśliła minister.
„Manna z nieba” – czas na podatek od nadzwyczajnych zysków?
Polityk Polski 2050 wskazuje, że choć wysokie zyski banków same w sobie nie są problemem, to ich oderwanie od realnej gospodarki już tak.
„Banki bogacą się kosztem rozwoju i kosztem ludzi” – zauważa Pełczyńska-Nałęcz. Jej zdaniem rozwiązaniem jest wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków, który już funkcjonuje w wielu krajach UE, m.in. w Czechach, Włoszech, Hiszpanii i na Litwie.
„Nie bójmy się odważnych zmian! One dadzą impuls rozwojowy” – przekonuje minister. Dodaje, że taki podatek jest trudny do przerzucenia na klientów, a jego wprowadzenie może zmusić banki do zwiększenia akcji kredytowej.
Czy nowy podatek poprawi sytuację gospodarczą?
Minister argumentuje, że dodatkowe wpływy z podatku mogłyby wesprzeć inwestycje w kluczowe sektory, takie jak mieszkalnictwo i infrastruktura. Czy rząd zdecyduje się na ten krok? Wiele zależy od dalszych dyskusji i ewentualnego poparcia innych partii.
Read more:
„Nie bójmy się odważnych zmian” – Pełczyńska-Nałęcz apeluje o wprowadzenie nowego podatku

