Europoseł Grzegorz Braun i poseł Roman Fritz interweniowali w szpitalu w Oleśnicy, wywołując burzliwą reakcję polityków koalicji rządzącej. Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wprost mówi o konieczności ograniczania dostępu do debaty publicznej dla osób takich jak Braun i Mentzen.
POLECAMY: Grzegorz Braun „wtargnął” do szpitala w Oleśnicy! Siemoniak ostro reaguje
Interwencja Brauna w szpitalu – co się wydarzyło?
W środę kandydat na prezydenta Grzegorz Braun oraz poseł Roman Fritz pojawili się w szpitalu w Oleśnicy, gdzie – jak twierdzą – dochodzi do nielegalnych aborcji. Politycy Konfederacji Korony Polskiej odmówili modlitwę za nienarodzone dzieci, a następnie Braun wszedł na oddział, zamykając się w pomieszczeniu administracyjnym z ginekolog Gizelą Jagielską, wicedyrektor placówki.
POLECAMY: Braun i Fritz w szpitalu w Oleśnicy: Prokuratura wszczęła postępowanie. Bodnar chroni morderczynię
Według relacji, doszło do awantury, w trakcie której Braun oskarżył lekarkę o naruszenie jego nietykalności. Skarżył się również na policję, twierdząc, że funkcjonariusze nie wykonują swoich obowiązków. Ostatecznie polityk odjechał na spotkanie wyborcze w Nowym Sączu.
Reakcja koalicji rządzącej: „To wprowadzanie terroru”
Sprawa wywołała oburzenie wśród polityków rządzącej koalicji. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar napisał na X (dawniej Twitter), że „prokuratura musi reagować szybko i stanowczo”, a postępowanie wobec Brauna zostało już wszczęte.
W czwartek w Polsacie głos w tej sprawie zabrała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica). Określiła działania Brauna jako „wprowadzanie terroru na oddziale ginekologiczno-położniczym”.
– To, co zrobił Grzegorz Braun i jego bojówki, to jest wprowadzanie terroru w miejscu, gdzie kobiety mają rodzić dzieci, gdzie ratuje się ich zdrowie, czasami życie – mówiła. – Wejście polityka w trakcie kampanii wyborczej na taki oddział i zastraszanie, wtargnięcie, przetrzymywanie, de facto pozbawianie wolności lekarki, odbieranie jej możliwości dostępu do pacjentek – jest absolutnie karygodne.

W dalszej części wypowiedzi minister poruszyła kwestię cenzurowania przeciwników politycznych. – To jest sytuacja, na którą my jako społeczeństwo reagować powinniśmy, bo to, co robi Grzegorz Braun, to jest to samo, co mówi Sławomir Mentzen. Braun robi to, co Mentzen mówi, i ta kampania wyborcza powinna być lekcją, aby nie dopuszczać takich ludzi do władzy i ograniczać im – środkami demokratycznymi – przestrzeń w debacie publicznej – stwierdziła.
Słowa Dziemianowicz-Bąk spotkały się z ostrą reakcją środowisk opozycyjnych, które zarzucają minister próbę wprowadzenia cenzury pod pretekstem walki z „mową nienawiści”.
Co dalej z postępowaniem wobec Brauna?
Prokuratura wszczęła już śledztwo w sprawie zdarzeń w Oleśnicy. Braun może stanąć przed sądem za naruszenie miru domowego, znieważenie funkcjonariusza publicznego lub nawet nielegalne pozbawienie wolności. Sam polityk zapowiada jednak, że nie ustąpi i będzie kontynuował walkę o „życie nienarodzonych”.
Czy rządzący wykorzystają tę sytuację do zaostrzenia kontroli nad opozycją? Wypowiedź minister Dziemianowicz-Bąk sugeruje, że może to być kolejny krok w kierunku ograniczania głosów krytycznych wobec władzy.
-

PKP Intercity wprowadza zniżki na świąteczne podróże
PKP Intercity zbliżające się Święta Bożego Narodzenia 2025 roku postanowiło uczcić wyjątkową promocją, oferując szereg zniżek na przejazdy kolejowe. Choć oferta skierowana jest do szerokiego kręgu
-

Zabójstwo dziewięciomiesięcznego dziecka w Oleśnicy. W spór wkracza lewacka minister zdrowia
Tragiczna historia dziewięciomiesięcznego Felka, którego życie zakończono tuż przed porodem, wstrząsnęła opinią publiczną i postawiła przed poważnym wyzwaniem zarówno lekarzy, jak i ustawodawców. W centrum sprawy
-

Mysłowice: Ukrainiec kierował bez prawa jazdy. Sąd wydał surowy wyrok!
W czwartek, 10 kwietnia, mysłowiccy policjanci z drogówki prowadzili rutynową kontrolę trzeźwości na ulicy Ludomira Różyckiego. Około godziny 14:30 zatrzymali do kontroli kierowcę chevroleta, którym okazał
