Prokuratura zajęła konto podejrzanego Romanowskiego

0
52
prokuratura-zajela-konto-podejrzanego-romanowskiego
Prokuratura zajęła konto podejrzanego Romanowskiego

W najnowszym rozdziale afery wokół Funduszu Sprawiedliwości padają kolejne szokujące informacje. Prokurator Krajowa dokonała zabezpieczenia majątkowego na mieniu Marcina Romanowskiego – jednego z głównych podejrzanych w sprawie wielomilionowych nadużyć finansowych. Kwota? Aż 114 710 489 zł, co wskazuje na skalę przestępstw, których dopuszczono się w ramach tej kontrowersyjnej sprawy.

Zabezpieczenie majątkowe do 115 mln zł

Zgodnie z oficjalnym oświadczeniem rzecznika Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak poinformował portal TVP.Info, że środki zostały zabezpieczone poprzez zajęcie wierzytelności z rachunku bankowego posła PiS. Warto jednak podkreślić:

„Nie oznacza to jednak, że kwotę taką rzeczywiście zabezpieczono. To m.in. zabezpieczenie na poczet grożących kar i grzywien czy obowiązku naprawienia szkody.”

To oznacza, że każda wpłata trafiająca na konto Marcina Romanowskiego zostaje automatycznie zatrzymana przez polskie organy ścigania. Mimo to nie wiadomo, skąd polityk czerpie środki na swoje życie za granicą – Romanowski bowiem ukrywa się na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny.

Skromny majątek, ogromny debet

Z danych wynikających z jego ostatniego oświadczenia majątkowego wynika, że Romanowski deklaruje jedynie 30 tys. zł oszczędności oraz 6 tys. euro. Nie posiada żadnych nieruchomości – jak się okazuje, jeszcze rok wcześniej miał mieszkanie o powierzchni 34 metrów kwadratowych, którego dziś nie figuruje w jego majątku.

Według danych z ubiegłego roku, jako poseł zarobił łącznie 131 400 zł pensji, doliczając do tego 43 800 zł diet parlamentarnych oraz 40 800 zł ekwiwalentu za urlop i zwrot składek ZUS. Łącznie więc dochód w wysokości około 216 tys. zł, co nie tłumaczy jego obecnego stylu życia ani prowadzonych wydatków.

Romanowski w swoim oświadczeniu odniósł się również do decyzji prokuratorskiej o zabezpieczeniu środków:

„Dokonano zabezpieczenia do kwoty 114 710 489 zł 40 gr na moim rachunku przez osoby, co do których istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa bezprawnego pozbawienia mnie wolności w związku z politycznie motywowanym śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.”

Jego słowa sugerują, że sprawa ma charakter polityczny – opinię tę wspierają również inni politycy PiS, twierdząc, że śledztwo jest formą „pewnej zemsty”.

Śledztwo obejmuje zarzuty udziału w grupie przestępczej

Prokuratura Krajowa postawiła Marcinowi Romanowskiemu zarzuty popełnienia kilkunastu przestępstw, w tym:

  • udział w zorganizowanej grupie przestępczej,
  • nadużycia władzy polegające na wskazywaniu firm, które miały wygrać konkursy dotacyjne,
  • poprawianie błędnych ofert przed ich zgłoszeniem,
  • udzielenie dotacji podmiotom niespełniającym warunków formalnych i materialnych.

Zarzuty te dotyczą również przywłaszczenia pieniędzy publicznych – według ustaleń śledczych Romanowski miał nielegalnie pozyskać ponad 107 mln zł oraz próbować przywłaszczenia sobie dodatkowych 58 mln zł. Za te czyny grozi mu nawet 25 lat więzienia.

Ucieczka przed aresztem i Europejski Nakaz Aresztowania

Na początku grudnia 2023 roku sąd orzekł trzymiesięczny areszt dla posła PiS. Gdy okazało się, że Romanowski nie odpowiada na wezwania i nie można go zlokalizować, wydano za nim list gończy, a następnie Europejski Nakaz Aresztowania.

Po kilku miesiącach od ucieczki media potwierdziły, że Romanowski znajduje się na Węgrzech, gdzie został objęty azylem politycznym. Ten fakt uniemożliwia jego ekstradycję, co stanowi znaczące utrudnienie dla śledztwa.

Czy możliwe jest uniknięcie odpowiedzialności?

Choć azyl polityczny chroni Romanańskiego przed ekstradycją, to nie zwalnia go z odpowiedzialności prawnej. Według praktyki orzeczniczej Trybunału Konstytucyjnego oraz sądów powszechnych, posiadanie azylu nie wyłącza możliwości sądowego ścigania za granicą, jeśli chodzi o przestępstwa gospodarcze lub korupcyjne, szczególnie gdy są one ścigane międzynarodowo.

Ważne jest również, że Polska może domagać się zadośćuczynienia szkody w drodze cywilnoprawnej, także wobec osób przebywających za granicą – co wynika z art. 419 Kodeksu postępowania cywilnego.


Podsumowanie

Sprawa Marcina Romanowskiego to jeden z największych skandali ostatnich lat w polskiej polityce. Choć polityk ukrywa się za granicą, śledztwo trwa, a polski wymiar sprawiedliwości podejmuje działania mające na celu odzyskanie nielegalnie wykorzystanych środków z Funduszu Sprawiedliwości.

Czy uda się jednak doprowadzić do pełnej odpowiedzialności wszystkich stron tej sprawy? Odpowiedź może pojawić się w kolejnych miesiącach – zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej.


Read more:
Prokuratura zajęła konto podejrzanego Romanowskiego

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj