Donald Tusk zapowiedział poważne zmiany w strukturze rządu. Jak podkreśla Marcin Kierwiński, premier oczekuje, że koalicjanci pójdą jego śladem i zrezygnują z części stanowisk. Czy rząd stanie się bardziej efektywny?
„Nowe otwarcie” już w lipcu
Premier Donald Tusk zapowiedział, że w lipcu nastąpi rekonstrukcja rządu. Nie chodzi jednak tylko o zmianę osób na kluczowych stanowiskach, ale przede wszystkim o przebudowę struktury władzy wykonawczej.
– Jeszcze w lipcu ogłosimy nowe otwarcie. Nie mówię tutaj o zmianie nazwisk, ale przede wszystkim o zmianie struktury rządu – deklarował szef rządu.
Marcin Kierwiński, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej, potwierdził w rozmowie z TVN24, że zmiany będą szeroko konsultowane z koalicjantami.
– Przed nami rekonstrukcja, którą premier zapowiedział, rekonstrukcja, która musi być dogadana do najmniejszego szczegółu z naszymi partnerami koalicyjnymi. Od nowej konstrukcji rządu, od sprawności tego nowego rządu będzie zależało też właśnie to nowe otwarcie – mówił Kierwiński.
Mniej ministerstw, lepsza koordynacja
Jednym z głównych celów rekonstrukcji ma być zwiększenie efektywności działań rządu. Kierwiński zaznaczył, że rząd powinien być mniejszy i sprawniejszy, a kluczowe obszary, takie jak gospodarka, wymagają lepszej koordynacji.
– Chcemy, aby ten rząd był mniejszy i sprawniejszy w działaniu. Na przykład z większą koordynacją obszaru gospodarczego, o tym myśli pan premier Donald Tusk – wyjaśniał.
Polityk podkreślił również, że Tusk jest gotowy na rezygnację z części stanowisk ministerialnych i wiceministralnych w ramach PO i oczekuje podobnego podejścia od koalicjantów.
– Funkcjonalność rządu, to jest najważniejsza kwestia teraz – dodał Kierwiński.
Wotum zaufania i słowa premiera
W środę Sejm głosował nad wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. W swoim exposé premier odniósł się m.in. do krytyki dotyczącej słabej promocji osiągnięć gabinetu.
– Niektórzy mówią: „za mało się chwalicie”. Tak, tak, zaraz się pochwalę, nie lękajcie się. W naszym myśleniu o polityce propaganda nie może być ważniejsza od prawdy, kłamstwo nie może w polityce być narzędziem skuteczniejszym od prawdy – mówił Tusk.
Zaznaczył również, że gdyby jego rząd „chociaż w połowie tak dobrze” opowiadał o swoich sukcesach, to wygrywałby kolejne wybory. Wspomniał też o poprzedniej ekipie rządzącej:
– Gdyby PiS, chociaż w jednej trzeciej robił tyle, ile opowiadał, to Polska byłaby krajem mlekiem i miodem płynącym, potęgą światową i europejską – skomentował z przekąsem.
Czy zmiany przyniosą efekt?
Rekonstrukcja rządu może oznaczać redukcję liczby ministerstw i większą centralizację decyzji. Czy to przełoży się na szybsze i skuteczniejsze działania władzy? Wszystko zależy od tego, czy koalicjanci zgodzą się na propozycje Tuska.
Jedno jest pewne – lipiec przyniesie nowy rozdział w funkcjonowaniu rządu.
More here:
Rekonstrukcja rządu Tuska: Mniejsze i sprawniejsze ministerstwa? Premier stawia warunki koalicjantom
