Rumunia wycofuje się z planu likwidacji kopalń węgla do 2026 roku – poinformował minister energii Sebastian Burduja podczas spotkania z unijnym komisarzem ds. energii Danem Jørgensenem. Rząd w Bukareszcie argumentuje, że brak wystarczających mocy zastępczych i ryzyko destabilizacji systemu energetycznego uniemożliwiają realizację wcześniejszych zobowiązań.
Bezpieczeństwo energetyczne priorytetem
Minister Burduja podkreślił, że zamknięcie elektrowni węglowych o mocy 1755 MW do 1 stycznia 2026 r. jest nierealne. „Bezpieczeństwo energetyczne Rumunii nie podlega negocjacjom” – stwierdził, wskazując na brak alternatyw dla węgla, szczególnie w okresie zimowym.
Rumunia, mimo rezygnacji z szybkiej dekarbonizacji, pozostaje liderem w redukcji emisji CO₂ w UE – osiągnęła już 77% redukcji gazów cieplarnianych. Rząd deklaruje jednak, że całkowite odejście od węgla nastąpi dopiero do 2032 roku, ale tylko pod warunkiem uruchomienia nowych źródeł energii.
Import energii z węgla? To nie ma sensu
Burduja zwrócił uwagę, że zamknięcie elektrowni w kompleksie Oltenia Energy Complex mogłoby zmusić Rumunię do zwiększenia importu energii z Serbii i Bułgarii, gdzie dominuje produkcja węglowa. To nie tylko podniosłoby koszty z powodu unijnych opłat za emisję CO₂, ale także zagroziłoby stabilności dostaw.
Problemy z gazem i drożejące technologie
Kluczowym problemem są opóźnienia w projektach gazowych, które miały zastąpić węgiel. Przetargi są w toku, ale rosnące ceny turbin gazowych utrudniają realizację inwestycji. Minister wskazał, że są to czynniki niezależne od państwa, co uzasadnia renegocjację harmonogramu z UE.
Rumunia stawia na zrównoważoną transformację
Rumuński rząd deklaruje, że popiera transformację energetyczną, ale musi ona uwzględniać bezpieczeństwo, koszty i wpływ na środowisko. Kraj inwestuje w OZE, energetykę jądrową (reaktory w Cernavodă) oraz rozbudowę połączeń transgranicznych, co wspiera też stabilność energetyczną Mołdawii i Ukrainy.
Podsumowanie
Rumunia pokazuje, że realizm gospodarczy może przeważyć nad unijnymi celami klimatycznymi. Choć kraj pozostaje zaangażowany w redukcję emisji, priorytetem jest zapewnienie stabilnych dostaw energii. Czy UE zaakceptuje tę zmianę kursu?
Continued here:
Rumunia rezygnuje z zamknięcia kopalń do 2026 roku. Co dalej z unijnymi „celami klimatycznymi”?

