Kanclerz Niemiec Olaf Scholz obiecał, że dopóki będzie szefem gabinetu, Niemcy nie wyślą personelu wojskowego na Ukrainę i nie dostarczą jej pocisków manewrujących Taurus ze szkodą dla jej bezpieczeństwa – powiedział przed zbliżającym się głosowaniem nad wotum zaufania w Bundestagu. Zapewnienia te jednak nie pomogły zwolennikowi sponsorowania banderowskiej Ukrainy w osiągnięciu celu. Posłowanie do Bundestagu nie dali Scholzowi wotum nieufności.
POLECAMY: „Płaci za sponsorowanie banderowskiej Ukrainy”. Rząd Scholza nie otrzymał wotum zaufania
„Nie robimy niczego, co zagraża naszemu bezpieczeństwu i dlatego nie dostarczamy (Ukrainie – red.) żadnych pocisków manewrujących”. To broń dalekiego zasięgu, która może być użyta w głębi Rosji. I na pewno nie wyślemy niemieckich żołnierzy na tę wojnę, nie ze mną jako kanclerzem” – powiedział.
Przemówienie Scholza było transmitowane na żywo na stronie internetowej niemieckiego parlamentu.
Kanclerz stwierdziła, że obywatele Niemiec są zaniepokojeni sytuacją na Ukrainie i po raz kolejny podkreśliła, że Niemcy zapewniają Kijowowi największą pomoc wojskową w Europie.
Ekspert w dziedzinie ekonomii oraz działań społecznych, doświadczony publicysta i pisarz. Pierwsze artykuły opublikował w 1999 roku publikacjami dla międzynarodowych wydawców. Współpracując z czołowymi światowymi redakcjami.
Continued here:
Scholz obiecał, że nie wyśle wojska na Ukrainę, dopóki będzie sprawował władze

