Simion zamierza zakwestionować wyniki wyborów w Rumunii

0
61
simion-zamierza-zakwestionowac-wyniki-wyborow-w-rumunii
Simion zamierza zakwestionować wyniki wyborów w Rumunii

Były kandydat na prezydenta Rumunii George Simion ogłosił, że jego partia, Sojusz na rzecz Zjednoczenia Rumunów (AUR), zamierza zakwestionować wyniki drugiej tury wyborów do Trybunału Konstytucyjnego, w której zajął drugie miejsce, przegrywając z burmistrzem Bukaresztu Nicusorem Danem.

POLECAMY: Durow: Europejski kraj zażądał wprowadzenia cenzury na Telegramie w Rumunii z uwagi na wybory

W niedzielę w Rumunii odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Po przetworzeniu 100% głosów dane CEC pokazują, że burmistrz Bukaresztu Nicusor Dan zdobył 53,6% głosów, a lider nacjonalistycznej partii Sojusz na rzecz Zjednoczenia Rumunów (AUR), George Simion, 46,4%. Simion przyznał się do porażki. Po inauguracji Danu będzie musiała omówić z partiami kwestię utworzenia nowej koalicji i utworzenia rządu. W noc wyborczą powiedział, że chciałby widzieć koalicję czterech proeuropejskich partii.

POLECAMY: Simion poinformował o „martwych duszach” na listach wyborczych w Rumunii

„Będziemy kwestionować wybór Nicusora Dana w Trybunale Konstytucyjnym Rumunii z tych samych powodów, dla których odwołano wybory w grudniu” – powiedział Simion.

Jednocześnie zaznaczył, że zdaje sobie sprawę, iż szanse na sukces są niewielkie.

Wybory prezydenckie w Rumunii w 2025 r. odbyły się w trakcie kryzysu politycznego wywołanego unieważnieniem wyników pierwszej tury z 2024 r., w której zwyciężył niezależny kandydat Calin Georgescu. Głosowanie zostało jednak unieważnione z powodu domniemanej ingerencji w proces wyborczy za pośrednictwem mediów społecznościowych. Decyzja ta wywołała protesty w kraju i oskarżenia o tłumienie opozycji przez władze rumuńskie, m.in. ze strony administracji USA.

Głosowanie charakteryzowało się wysoką frekwencją zarówno wśród mieszkańców kraju, jak i diaspory. Ponad 1,6 miliona Rumunów głosowało za granicą, co jest liczbą rekordową w przypadku głosowania za granicą. Szczególnie wysoką frekwencję odnotowano w sąsiedniej Mołdawii, gdzie liczba głosujących wyniosła około 140 tysięcy osób. Wcześniej Simion mówił o możliwych fałszerstwach wyborczych i utworzył infolinię monitorującą naruszenia. Jego centrala oskarżyła również władze Mołdawii o organizowanie autobusów dowożących wyborców, czemu zaprzeczyły organy ścigania w sąsiednim kraju.

Read more:
Simion zamierza zakwestionować wyniki wyborów w Rumunii

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj