Śledztwo ws. testamentu i mieszkania w Warszawie: Łukasz Piebiak pod lupą prokuratury

0
64
sledztwo-ws.-testamentu-i-mieszkania-w-warszawie:-lukasz-piebiak-pod-lupa-prokuratury
Śledztwo ws. testamentu i mieszkania w Warszawie: Łukasz Piebiak pod lupą prokuratury

Były wiceminister sprawiedliwości w centrum śledztwa o możliwe oszustwo spadkowe. Prokuratura sprawdza autentyczność testamentu, którym posłużył się sędzia Łukasz Piebiak, by odziedziczyć mieszkanie po dalekiej krewnej. Na jaw wychodzą kolejne fakty, a sprawa może mieć dalekosiężne skutki – również dla jego przyszłości zawodowej.

POLECAMY: Piebiak szefem grupy przestępczej hajtającej sędziów. Przestępcza działalność kierowana z ministerstwa sprawiedliwości

Testament cioci Niny – mieszkanie na Bielanach i wątpliwości miasta

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie autentyczności testamentu, którym posłużył się były wiceminister sprawiedliwości, sędzia Łukasz Piebiak. Dokument ten miał przekazywać mu prawo do mieszkania o powierzchni 38 m² na warszawskich Bielanach – nieruchomości należącej do dalekiej krewnej, nazywanej przez niego „ciocią Niną”. Spadkodawczyni, która miała w chwili sporządzenia testamentu ponad 90 lat, była pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i miała niską emeryturę po zmarłym mężu.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Żoliborza, gdzie Piebiak przedłożył testament z czerwca 2022 roku. Według dokumentu, zmarła pragnęła, aby to właśnie on przejął mieszkanie. Jednak przedstawiciel miasta – jako potencjalnego spadkobiercy ustawowego w przypadku braku bliższej rodziny – zakwestionował autentyczność testamentu.

Na wniosek pełnomocnika miasta powołano biegłego grafologa, który stwierdził, że podpis na testamencie nie należy do zmarłej. Piebiak podważał tę opinię, ale biegły podtrzymał swoje stanowisko. W efekcie sprawa została zawieszona, a prokuratura przystąpiła do śledztwa w kierunku przestępstw z art. 270 i 286 Kodeksu karnego – tj. podrobienia dokumentu oraz oszustwa.

„Prywatna sprawa” czy kwestia publiczna?

Łukasz Piebiak odmówił udzielenia komentarza w tej sprawie. W rozmowie telefonicznej z dziennikarzem OKO.press zaznaczył jedynie, że nie będzie odnosił się do sprawy, którą uważa za prywatną, i uprzedził o ewentualnych konsekwencjach prawnych publikacji.

Tymczasem śledztwo jest kontynuowane – prokuratura zleciła wykonanie nowej opinii biegłemu, który ma jednoznacznie określić, kto rzeczywiście sporządził testament.

Kim jest sędzia Piebiak?

Łukasz Piebiak to kontrowersyjna postać w polskim wymiarze sprawiedliwości. Były zastępca ministra Zbigniewa Ziobry, odegrał istotną rolę w kadrowym kształtowaniu sądów w latach rządów PiS, będąc jednym z architektów reform uznanych za zagrożenie dla niezależności sądów. Funkcję stracił po ujawnieniu tzw. afery hejterskiej w 2019 roku.

Obecnie jest sędzią Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy oraz liderem stowarzyszenia Prawnicy dla Polski, które skupia sędziów związanych z obozem byłego ministra Ziobry. Czeka też na nominację do Naczelnego Sądu Administracyjnego – decyzja leży w rękach prezydenta Andrzeja Dudy. Nominację uzyskał od neoKRS, czyli organu, którego legalność była kwestionowana przez liczne sądy krajowe i międzynarodowe, w tym Trybunał Sprawiedliwości UE oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Afera hejterska i widmo kolejnych zarzutów

Równolegle z toczącym się śledztwem ws. testamentu, Prokuratura Regionalna we Wrocławiu kontynuuje śledztwo w sprawie afery hejterskiej. Z materiałów zabezpieczonych w toku postępowania – w tym ok. 200 tysięcy maili z prywatnej skrzynki Piebiaka – wynika, że był on centralną postacią systemowego ataku na sędziów sprzeciwiających się reformom Ziobry. W procederze tym uczestniczyli również inni prominentni przedstawiciele środowiska – sędziowie Jakub Iwaniec, Przemysław Radzik oraz Konrad Wytrykowski.

Piebiakowi ma zostać postawionych 19 zarzutów, w tym udostępnianie danych z teczek personalnych sędziów osobom nieuprawnionym, a także ujawnianie informacji związanych z pełnieniem funkcji publicznej.

Wnioski o uchylenie immunitetów Piebiakowi, Iwańcowi i Radzikowi zostały skierowane do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Jak dotąd, postępowanie ws. immunitetu Piebiaka nie zostało jeszcze wyznaczone.


Kontekst prawny i społeczny

Sprawa Piebiaka to nie tylko potencjalne oszustwo spadkowe – to także kwestia zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Fakt, że osoba, która sama była odpowiedzialna za ocenę sędziów i reformę sądów, dziś sama staje się przedmiotem śledztwa o charakterze karnym, rzuca cień na system i rodzi pytania o standardy etyczne.

W świetle orzecznictwa TSUE i ETPCz, udział neosędziów wyłonionych przez neoKRS w orzekaniu może naruszać prawo do sądu ustanowionego zgodnie z prawem (por. ETPCz, Reczkowicz p. Polsce, TSUE, wyrok z 19 listopada 2019 r., C-585/18). Nominacja Piebiaka do NSA przez neoKRS może zatem stanowić kolejny element debaty o legalności funkcjonowania obecnych struktur sądownictwa.

NeoKRS, ustanowiona na mocy Konstytucji RP jako organ stojący na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 186 ust. 1 Konstytucji RP), utraciła w ostatnich latach status organu w rozumieniu przepisów prawa w świetle standardów konstytucyjnych i międzynarodowych. Przyczyną tego stanu rzeczy jest upolitycznienie jej składu, będące skutkiem nowelizacji ustawy o KRS z 8 grudnia 2017 r., która przewiduje wybór 15 sędziów-członków neoKRS przez Sejm, a nie przez środowiska sędziowskie, jak miało to miejsce wcześniej.

1. Upolitycznienie KRS i utrata cech niezależności

Upolitycznienie KRS zostało jednoznacznie stwierdzone w orzecznictwie zarówno krajowym, jak i międzynarodowym. W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 maja 2021 r. (sygn. akt III OSK 2198/21) stwierdzono, że „nowa KRS nie daje gwarancji niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej”, co ma bezpośredni wpływ na legalność dokonywanych przez nią nominacji sędziowskich.

Podobne stanowisko zajmuje Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który w wyroku z 19 listopada 2019 r. (sprawy połączone C-585/18, C-624/18 i C-625/18 – tzw. wyrok w sprawie A.K. i inni) orzekł, że KRS – w obecnym kształcie – nie spełnia wymogów niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej, co podważa legalność powołań sędziów przez Prezydenta RP na jej wniosek. TSUE wskazał, że okoliczność, iż piętnastu członków KRS – będących sędziami – jest wybieranych przez Sejm, prowadzi do systemowego naruszenia niezależności tego organu.

2. Ocena KRS przez Europejski Trybunał Praw Człowieka

Również Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 8 listopada 2021 r. w sprawie Dolińska-Ficek i Ozimek przeciwko Polsce (skargi nr 49868/19 i 57511/19) uznał, że KRS w obecnym składzie nie zapewnia niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej. W wyroku stwierdzono naruszenie art. 6 ust. 1 EKPC (prawo do rzetelnego procesu przed niezależnym i bezstronnym sądem ustanowionym ustawą), wskazując, że udział KRS w procesie nominacyjnym zagraża niezależności sądownictwa.

3. Konsekwencje prawne – KRS nie jest „organem” w rozumieniu prawa

W świetle powyższego orzecznictwa, nie sposób uznać KRS za organ w rozumieniu przepisów prawa, tj. jako podmiot posiadający cechy niezależności i działający w granicach norm konstytucyjnych. W rzeczywistości stanowi ona obecnie organ podporządkowany większości parlamentarnej, a tym samym nie spełnia standardów państwa prawa, wyrażonych w art. 2 Konstytucji RP oraz w art. 6 ust. 1 EKPC.

Taki stan rzeczy prowadzi do systemowego ryzyka naruszenia zasady prawa do sądu i prawa do bezstronnego rozpatrzenia sprawy przez organ ustanowiony zgodnie z prawem. Konsekwencją tego może być – i już jest – uznawanie wyroków wydanych przez sędziów powołanych z udziałem nowej KRS za wydane z naruszeniem prawa, a nawet nieważne.

Wnioski

Na podstawie aktualnego orzecznictwa TSUE, ETPC oraz sądów krajowych, należy uznać, że obecna Krajowa Rada Sądownictwa, z uwagi na upolitycznienie jej składu i brak niezależności, nie jest organem w rozumieniu przepisów prawa krajowego i międzynarodowego, a jej decyzje mogą być kwestionowane jako dotknięte wadą nieważności. Skutkuje to poważnym kryzysem konstytucyjnym i koniecznością przywrócenia niezależnego modelu powoływania członków KRS zgodnego z zasadą trójpodziału władzy.

Continued here:
Śledztwo ws. testamentu i mieszkania w Warszawie: Łukasz Piebiak pod lupą prokuratury

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj