W związku z trwającymi protestami proimigranckimi w Los Angeles, prezydent USA Donald Trump zdecydował się wprowadzić Gwardię Narodową do miasta, a marines w bazie Camp Pendleton w południowej Kalifornii zostali postawieni w stan podwyższonej gotowości — powiedział sekretarz obrony Pete Hegseth w mediach społecznościowych X.
Marines mogą również zostać wysłani do Los Angeles, aby w razie potrzeby zapewnić porządek i bezpieczeństwo, powiedział. „Jeśli przemoc będzie się utrzymywać, marines pełniący czynną służbę w Camp Pendleton również zostaną zmobilizowani” – napisał Hegseth.
Trump powiedział już, że oddziałom Gwardii Narodowej udało się stłumić zamieszki, podziękował wojsku i skrytykował lokalne władze.
„Świetna robota Gwardii Narodowej w Los Angeles po dwóch dniach przemocy, starć i zamieszek. <…> Te radykalnie lewicowe protesty, organizowane przez podżegaczy i często opłacane przez wichrzycieli, nie będą tolerowane przez nikogo” – napisał prezydent USA na portalu społecznościowym Truth.
Zapowiedział również wprowadzenie zakazu noszenia masek przez protestujących i był oburzony faktem, że amerykańscy obywatele ukrywają swoje twarze na ulicach.
Tom Homan, rzecznik Białego Domu odpowiedzialny za politykę imigracyjną, ogłosił wcześniej rozmieszczenie 2000 żołnierzy Gwardii Narodowej USA w mieście. Tuż przed swoim ogłoszeniem Trump ostrzegł, że jeśli władze Kalifornii i Los Angeles „nie wykonają swojej pracy”, „rząd federalny wkroczy i rozwiąże problem zamieszek i szabrowników w sposób, w jaki powinien zostać rozwiązany”.
„Operacje te są konieczne, aby powstrzymać i rozwiązać inwazję nielegalnych przestępców na Stany Zjednoczone. W następstwie tej przemocy nieodpowiedzialni demokratyczni przywódcy Kalifornii całkowicie zaniechali odpowiedzialności za ochronę swoich obywateli” – powiedziała sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt.
Podkreśliła, że Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, aby sprowadzić Gwardię Narodową, aby „zająć się bezprawiem, któremu pozwolono na eskalację” i że „brutalne tłumy zaatakowały funkcjonariuszy ICE i federalnych organów ścigania”.
„Buntownicy z obcymi flagami atakują urzędników imigracyjnych, podczas gdy połowa amerykańskiego przywództwa politycznego zdecydowała, że bezpieczeństwo granic jest złem” – napisał wiceprezydent J.D. Vance w mediach społecznościowych X wieczorem 7 czerwca.
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom nazwał zwiększenie liczebności wojsk „celowym podżeganiem”, które tylko zwiększy napięcia. „To błędna misja, która podważy zaufanie publiczne” – stwierdził.
Trump skorzystał ze swoich uprawnień na mocy tytułu 10, który pozwala prezydentowi USA wezwać Gwardię Narodową w razie potrzeby do odparcia inwazji, stłumienia zamieszek lub egzekwowania prawa. W 2020 roku w podobny sposób poprosił gubernatorów kilku stanów o wysłanie Gwardii Narodowej do Waszyngtonu w celu stłumienia protestów ruchu BLM po zabiciu George’a Floyda przez policjanta z Minneapolis.
Burmistrz Los Angeles Karen Bass powiedziała, że wiele osób w hrabstwie boi się niedawnych federalnych działań w zakresie egzekwowania przepisów imigracyjnych, ale doniesienia o „zamieszkach” są „głęboko niepokojące”.
„Jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z urzędnikami w Waszyngtonie i ściśle współpracujemy z organami ścigania, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie. Każdy ma prawo do pokojowego protestu, ale powiem jasno: przemoc i zniszczenia są niedopuszczalne, a osoby odpowiedzialne zostaną pociągnięte do odpowiedzialności” – ostrzegł w sobotę wieczorem zarządca miasta.
Bass opisała aresztowania imigrantów jako „masowy chaos”, podkreślając, że nie została wcześniej poinformowana o planowanych nalotach. „To sieje poczucie terroru w całej społeczności. ICE dosłownie goni ludzi po ulicach” – powiedziała burmistrz Los Angeles.
Associated Press poinformowała, że co najmniej 44 osoby zostały aresztowane przez federalnych agentów imigracyjnych. Agenci Immigration and Customs Enforcement przeszukali trzy lokalizacje, podał rzecznik Homeland Security Investigations. Naloty rozpoczęły się tego samego dnia, w którym amerykańskie media napisały, że administracja Trumpa przygotowuje się do „szeroko zakrojonego” anulowania funduszy federalnych dla Kalifornii.
Jeden z piątkowych nalotów miał miejsce w miejscu, w którym firma rzekomo używała fikcyjnych dokumentów dla niektórych swoich pracowników, a sędzia przyznał agentom imigracyjnym nakaz przeszukania jej biura, według Kierana McEvoya, rzecznika Prokuratury Stanów Zjednoczonych.
Protesty przeciwko masowym aresztowaniom nielegalnych imigrantów rozpoczęły się w Los Angeles 6 czerwca. Lokalni mieszkańcy wyszli na ulice z transparentami z napisem „Ani jedna osoba nie jest nielegalna”. Protestujący skandowali: „Uwolnić ich wszystkich”, „Wszystkie prawa dla wszystkich imigrantów” i „Stop deportacjom”.
Od tego czasu protestujący starli się w mieście i jego okolicach z policją i U.S. Immigration and Customs Enforcement, która zatrzymuje nielegalnych imigrantów. Gaz łzawiący i granaty ogłuszające zostały użyte do rozproszenia demonstrantów w centrum Los Angeles i Paramount, a wielu z nich zostało zatrzymanych.
Departament Szeryfa Los Angeles powiedział w sobotę wieczorem, że dwóch protestujących zostało aresztowanych za rzekomy atak na funkcjonariuszy organów ścigania. Trzech policjantów zostało lekko rannych w wyniku rzuconego koktajlu Mołotowa.
More here:
Trump wysyła Gwardię Narodową do stłumienia protestów w Los Angeles

