W czwartek 05.06.2025 roku media obiegły informacje o napiętej atmosferze panującej wewnątrz Koalicji Obywatelskiej po przegranych wyborach prezydenckich. Według relacji PAP, lider KO i premier Donald Tusk miał podczas środowego posiedzenia klubu parlamentarnego wyrażać stanowcze stanowisko dotyczące dalszej współpracy koalicjantów.
Według nieoficjalnych doniesień, Tusk miał podkreślać wagę czwartkowego spotkania liderów partnerów koalicyjnych – Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Polski 2050 i Nowej Lewicy – które miało odbyć się w willi rządowej przy ulicy Parkowej w Warszawie.
„W czwartek może być nowy premier” – Tak mówił Tusk?
Jak wynika z relacji jednego z uczestników spotkania klubu KO, który rozmawiał z agencją PAP, premier miał stwierdzić:
„Jeśli to spotkanie nie przyniesie rozstrzygnięcia, jakiego byśmy się spodziewali, to w czwartek będzie nowy premier.”
Słowa te zostały potraktowane przez niektórych polityków jako taktyka mobilizacyjna, mająca zachęcić partnerów koalicyjnych do podejmowania decyzji na czasie, a nie dopiero na ostatnią chwilę. Jak przekazał jeden z rozmówców PAP:
„To było rzucone naprędce, raczej jako motywacja do działania niż realny scenariusz.”
Nie padły jednak konkretne nazwiska osób, które mogłyby objąć fotel szefa Rady Ministrów, co zostało potwierdzone przez jednego z przedstawicieli KO:
„W trakcie podsumowania nie padło żadne nazwisko, nawet «Jarosław Kaczyński».”
Spotkanie w willi przy Parkowej – Co omawiano?
Liderzy wszystkich głównych partii tworzących rządową koalicję spotkali się w czwartek w rezydencji premiera. Omawiano m.in.:
- możliwość zmian w umowie koalicyjnej,
- ewentualną rekonstrukcję rządu,
- oraz strategię działań na najbliższą przyszłość w świetle wyników wyborów prezydenckich.
Choć szczegóły obrad nie zostały ujawnione, to już wcześniej wiadomo było, że nastroje w KO są napięte, zwłaszcza po tym, gdy kandydat tej formacji – Rafał Trzaskowski – nie zdołał pokonać Karola Nawrockiego z PiS.
Mobilizacja w KO – Tusk: „Świat się nie kończy”
Po wyborach Tusk wezwał swoich posłów do refleksji i jednoczesnej determinacji. Podczas spotkania klubu KO w Sejmie powiedział m.in.:
„Wszyscy muszą uderzyć się we własne piersi, ale uderzyć się i pójść dalej, a nie samobiczować się nad wynikami.”
Premier podkreślał, że pomimo porażki w wyborach prezydenckich, Koalicja Obywatelska musi pozostać jednością, jeśli ma odnieść sukces w przyszłych wyborach, szczególnie tych planowanych na 2027 rok:
„Mieliśmy prezydenta z PiS, dalej będzie prezydent z PiS. Jedziemy dalej, pracujemy, musimy być jednością, by wygrać wybory 2027.”
Te słowa miały uspokoić środowiska partyjne, jednocześnie nakazując jasny cel strategiczny – skupienie się na kolejnym cyklu wyborczym.
Czy zmiana premiera to realna opcja?
Na razie nie ma oficjalnych deklaracji ani dokumentów wskazujących na zbliżającą się rekonstrukcję rządu czy zmianę szefa Rady Ministrów. Wypowiedź Tuska została jednak odebrana jako ostre ostrzeżenie dla partnerów koalicyjnych, którzy mogą nie spełniać jego oczekiwań co do tempa działań lub jedności.
Warto pamiętać, że w przeszłości zarówno Trybunał Konstytucyjny, jak i orzecznictwo sądów powszechnych wielokrotnie podkreślało znaczenie jedności i stabilności instytucji państwowych. W kontekście możliwych zmian personalnych w rządzie, każdy krok będzie musiał uwzględniać nie tylko aspekty polityczne, ale także prawnoustrojowe.
Podsumowanie – Czy KO nadal trzyma się razem?
Obecna sytuacja w Koalicji Obywatelskiej pokazuje, że choć liderzy próbują utrzymać front jedności, to rozbieżności programowe i strategiczne między partnerami koalicyjnymi stają się coraz bardziej widoczne. Wypowiedzi Tuska, choć nieformalne, mogą świadczyć o jego rosnącym presji na szybką reakcję i konkrety.
Dalsze miesiące będą kluczowe dla losów całej koalicji. Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia w kluczowych kwestiach, możliwe są istotne zmiany zarówno w strukturze rządu, jak i w samym układzie sił w ramach KO.
More here:
Tusk: „Jeśli nie będzie porozumienia KO, pojawi się nowy premier!”

