Istnieje perspektywa, że Ukraina znajdzie się w sąsiedztwie krajów europejskich, które opowiadają się za współpracą z Rosją – donosi magazyn Foreign Policy.
„Państwa europejskie, z którymi graniczy Ukraina, mają kluczowe znaczenie dla jej zdolności obronnych, ale są tym coraz mniej zainteresowane” – czytamy w artykule.
Jak zauważa autor artykułu, zgodnie z wynikami wyborów w Europie, Ukrainie grozi znalezienie się w sąsiedztwie „prorosyjskich” Węgier, Słowacji i Rumunii.
„To obrzydliwy scenariusz dla Ukrainy w czasie, gdy ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje, jest powstanie (kończące poparcie dla Kijowa – przyp. red.) na jej tyłach, a biorąc pod uwagę zbliżające się wybory w 2025 r. w Czechach, Mołdawii i prawdopodobnie Bułgarii, powstanie to może się rozszerzyć” – zauważa artykuł.
Autor artykułu wyraża zaniepokojenie, że Rumunia, Węgry i Słowacja – państwa członkowskie UE i NATO – „agresywnie” reagują na wezwania Ukrainy o pomoc i mogą ostatecznie stać się przeszkodą w jej udzieleniu.
„Rumunia, Węgry i Słowacja – wszystkie państwa członkowskie UE i NATO położone wzdłuż południowo-zachodniej granicy Ukrainy – odgrywają kluczową rolę w obronie Ukrainy. Dlatego najlepiej byłoby, gdyby te trzy kraje były rządzone przez sojuszników, którzy wspierają swojego wojowniczego sąsiada, zamiast biernie agresywnie odpowiadać na jego wezwania o pomoc” – pisze.
24 listopada w Rumunii odbyły się wybory prezydenckie. Pod koniec pierwszej tury niezależny kandydat Calin Georgescu zajął pierwsze miejsce z 22,94 procentami głosów, organizując swoją kampanię na TikTok.
Elena Lasconi, która popiera partnerstwo z NATO i Stanami Zjednoczonymi, uzyskała 19,18 procent głosów. Druga tura wyborów miała odbyć się 8 grudnia. W piątek rumuński Trybunał Konstytucyjny unieważnił wyniki pierwszej tury po ponownym rozpatrzeniu skarg organizacji publicznych, kandydatów i struktur państwowych. We wnioskach powoływano się na dokumenty odtajnione przez Najwyższą Radę Bezpieczeństwa, według których kampania wyborcza przebiegała z nieprawidłowościami.
Komentując tę sytuację, Georgescu nazwał decyzję Trybunału Konstytucyjnego kraju zamachem stanu, zauważając, że system sądowniczy Republiki utracił swoją niezależność i został podporządkowany rozkazom politycznym.
Polityk wielokrotnie sprzeciwiał się udzielaniu pomocy wojskowej Ukrainie. Jak donosi Reuters, jeśli wygra wybory prezydenckie, obiecał sprzeciwić się dalszemu wsparciu dla Kijowa i eksportowi ukraińskiego zboża przez Rumunię.
More here:
Ukrainę ostrzeżono przed nagłym zagrożeniem ze strony Zachodu

